Wywiad: Joel Gretsch – O roli księdza

Redaktor IGN przeprowadził rozmowę z Joel Gretsch na temat jego roli. Zapytał go min. o osobiste podejście do roli bohatera którą odgrywa w serialu. Zdradza także małe szczegóły z nadchodzących wydarzeń w 'V'. Przeczytajcie koniecznie.
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Po raz kolejny portal uk.ign.com publikuje wywiady  z aktorami ‘V’. Dzisiaj prezentujemy Joel Gretsch. Jak pamiętacie, to postać  Jacka Landry – księdza którego najgorsze obawy o obcych i ich złowrogich zamiarach,  zaczynają się potwierdzać.

Redaktor IGN, Eric Goldman przeprowadził rozmowę z Gretsch na temat jego nowej  roli. Zapytał go min. o osobiste podejście do roli bohatera którą odgrywa w serialu. Zdradza także małe szczegóły z nadchodzących wydarzeń w ‘V’. Przeczytajcie koniecznie.

IGN: Co możesz powiedzieć o nowym odcinku”John May” na który większość tak niecierpliwie czeka?

Gretsch:  Po pierwsze, jest bardzo emocjonalny. To piękny epizod. Pamiętam, że czytałem go po raz pierwszy kiedy e-mailem wysłał mi go  Scott Rosenbaum. Sporo zostaje ujawnione.  Dowiadujemy  się wielu rzeczy na temat Ryana oraz wpływie postaci  John May  na jego życie. Michael Trucco pojawia się po raz pierwszy na planie serialu ‘V’ jako tajemniczy John May. Jednak nie od razu ujawni wszystkie szczegóły w fabule. Będzie to bardzo dobry epizod, coś się dzieje. Myślę, że będzie to bardzo wzruszające dla fanów.

IGN: Scott Rosenbaum wspominał ostatnio o najbliższych epizodach  które mają być wyjątkowo interesujące. Co możesz powiedzieć na ten temat ?

Gretsch: Myślę, że to powinno być fantastyczne. Nikt nie powinien się nudzić. Spektakl jakim jest ‘V’- poruszy, zaskoczy. Pojawi się wiele rzeczy których do tej pory brakowało, wiele wspaniałych postaci i wydarzeń. I ma to sens. Zegar tyka, a ruch oporu ma coraz mniej czasu.

IGN: Twoja postać jest księdzem, który stał się częścią  ruchu oporu. Jak on zapatruje się na aspekt wiary i przybycia kosmitów? Jak może to wszystko ze sobą pogodzić ?

Gretsch: To bardzo trudne dla ojca Jacka. On wie, że nie może być bierny i nie chce pozwolić na cierpienie otaczających go ludzi. Myślę, że dzięki temu odnajduje w tej sytuacji swoją drogę. Pamiętam doskonale jedną z najważniejszych rzeczy jaką powiedział do mnie Scott Peters, kiedy pierwszy raz dostałem rolę: „Nie zapominajcie nigdy, że Ojciec Jack jest człowiekiem.” Jako kapłan, ojciec Jack ma bardzo dobre intencje.Myślę, że to dobry człowiek który  stara się robić dobre rzeczy, ale mimo wszystko jest bardzo zagubiony. Krzywda, jaka dzieje się wokół niego,  przytłacza go ponieważ ma na nią ograniczony wpływ. Dzięki Bogu, ma inne osoby wokół siebie -  Erica, Ryan a teraz Hobbes i Georgie, na które zawsze może liczyć.

IGN: A jak ojciec Jack będzie teraz funkcjonował po poważnym zabiegu podania mu szczepionki R6 ?

Gretsch: Cóż, Jack nie wie jeszcze jaki będzie mieć to wpływ na jego przyszłe życie. Nie wie, że jest to urządzenie śledzenia.  Natomiast zdaje sobie sprawę, że jest to złe i od czasu kiedy mu ją podali, trochę się zmienił. Będzie  próbował dowiedzieć się, co to jest. I będą to rzeczy bardzo niepokojące  do niego.

Polecamy również:

 

Podziel się na: