Na początek statystyka.Trzeci odcinek zanotował kolejny duży spadek oglądalności – tym razem o blisko 17% dając 9.4 miliona osób. Przypomnijmy, że drugi odcinek miał także duży spadek o 27 %. mimo wszystko w dalszym ciągu „V” pozostaje w pierwszej trójce najlepiej oglądanych seriali w tym sezonie. Kogo powinno się winić za takie dane ? Co jest przyczyną spadku oglądalności? Nasza koleżanka postanowiła zbadać tę sprawę i doszła do pewnych ciekawych wniosków.
Zanim serial pojawił się na antenie, producenci oraz twórcy nowego „V” okrzyknęli go mianem hitu sezonu. Krytycy twierdzili, że to najlepszy zwiastun jaki widziano od kilkunastu lat. Media reklamowały nowy produkt wytwórni jako cudo. Internauci zakładali blogi i strony www które w swoich treściach reklamowały nadchodzący serial jako wielkie wydarzenie. Kończący się a właściwie monotonny dla szerokiej publiczności – serial „Lost” powodował mieszane uczucia. Nikt nie był pewny następcy sukcesu kasowego „Lostu” (zapewne takim był i pozostanie na długo). Jakby tego było mało, w prasie pojawiały się na początku października liczne wywiady z głównymi bohaterami nowego „V”. Każdy z nich w jakiś sposób wspominał plan produkcji i zachwalał swój plan zdjęciowy co powodowało, że wszyscy nie mogli się doczekać. Na kilka dni przed oficjalną premierą strona internetowa ABC.com dodatkowo zamieszczała niezliczone zwiastuny a potem zrobiła szeroką akcję reklamową w wielkich miastach w USA. Za wszelką cenę chciano zwrócić uwagę świata na ten serial. Dodatkowym atutem był także oryginalny „V” z 1983 roku który zapewne zrobił swoje, ponieważ posiadał (i nadal tak jest) niezliczoną rzeszę wiernych fanów którzy oczekiwali kontynuacji.
I nadszedł oczekiwany trzeci dzień listopada 2009 roku. Godzina 20.00. Ameryka w gronie prawie 13 milionów widzów zasiadła przed telewizorami i obejrzała pierwszy, pilotowy odcinek serialu o którym było tak głośno od prawie roku. Reakcje były mieszane. Jedni twierdzili, że to wspaniała przygoda i doskonałe jak na serialową produkcję efekty specjalne. Inni zaś – „nie jest zły ale do końca nie jest dopracowany. Widać brak końcowego szlifu w budowaniu historii „. Komentarze zaczynały się od najgorszych do najbardziej pochlebnych. Trudno opisać to w kilku zdaniach.
Według opinii krytyków którzy tak pozytywnie oceniali „V”, produkcja nie sprawdziła się głównie dlatego, że zrobiono z niej hit zanim pojawił się w telewizji. Winę ponoszą za to wszyscy twierdzi jeden z pisarzy amerykańskiego stowarzyszenia krytyki filmowej. Dodaje, że nie pozostawiono widzowi elementu zaskoczenia jak to było w przypadku seriali typu: „Z archiwum X” lub „Lost”. Czy oznacza to, że gdyby nie było tak wielkiej promocji, serial miałby większą oglądalność? Zapewne tak. Mimo wszystko, nadal pozostaje w pierwszej trójce najlepiej oglądanych produkcji ostatnich sezonów. Przypuszczalnie spadek z około 13 mln w pierwszym epizodzie do prawie 9,5 mln w trzecim-notowania nie będą już zaskoczeniem. Produkcja serialu „V” nie jest już uzależniona od oceny widzów jak wcześniej zapowiadała ABC. To, czego oczekiwano po danych statystycznych już osiągnięto. Osoby które masowo wypowiadają się krytycznie o „V” to nic innego jak kolejna promocja o której stacji chodziło. Kolejne odcinki w przyszłym roku będą ściągać przed telewizory nie więcej niż 7-9 mln widzów wiec to i tak doskonały wynik. I na tym poziomie to się ustabilizuje.
Wierni fani którzy poznali już losy głównych bohaterów, mogą spać spokojnie. Na początku roku 2010 na planie startują kolejne kadry do nowych odcinków, które w marcu, najpóźniej w kwietniu znów zobaczymy.
Chcesz wyrazic swoją opinię? Zapraszamy na Forum.
Polecamy również:
Aby u…
Konie…
Jutro…
Podziel się na:






